Wszystko płynie… Moda, czas i łzy

Panie i panowie mam dziś do Was apel i to nie byle jaki. Podróżując dziś po różnych stronach Krakowa widziałam sporo kobiet na wysokich obcasach do których miałam ochotę podejść i pogłaskać po główce z pytaniem „Dziecko, dlaczego robisz sobie taką krzywdę?”. Drogie panie nie jest Wam niewygodnie?

Nie macie wrażenia, że jeśli nie umiecie chodzić w takich butach, to jest to bez sensu zwłaszcza, że Was to boli, spowalnia, itd? Ja wiem że ładnie wyglądają te wszystkie panie z katalogów. Wiem. Też lubię popatrzeć na zgrabną nogę w szpilce. Tylko po co robić sobie krzywdę na siłę? No po co? Bo moda?

Drodzy panowie! Jeśli widzicie że Wasza kobieta cierpi, to zmuście ją do zdjęcia tych cholernych butów, bo kobieta umęczona, to zła kobieta. Wiem o tym doskonale z doświadczenia. Kiedy na co dzień poruszam się na płasko, a tu nagle coś mi strzeli do głowy i nałożę koturn czy obcas i idę, idę i dojść nie mogę, boli, wolno, niewygodnie, okropnie.

Moda jest tylko modą.
Przemija.
I wraca jak bumerang!

Wraca i każdy z nas o tym wie. Czasami wraca w formie absurdów. Czasami jako coś nowego i cudownego, coś co nawet ja która zazwyczaj uważana za niemodną lub modą z przypadku chciałaby mieć.

Mam taki stary koszyczek, jest niemal płaski i mały. Jest niczym mała zgnieciona kopertówka do której nie mieści się nic poza telefonem i kartami. Nic innego się nie mieści, bo torebka ma może z 7 cm grubości. Dostałam ją, lubię i nie narzekam. Od wieków uwielbiałam koszyczki. Zawsze mi się bardzo podobały, a jak się dziś dowiedziałam, że one są w tym sezonie super modne, aż oszalałam z radości.

Kto wie może znajdę jakiś super koszyk i to taki który będę nosiła z dumą?

Co jakiś czas przeglądam różne sklepy internetowe w poszukiwaniu sztywnych torebek do których spokojnie zmieści się mój kalendarz. Szukam też koszyczków i jakoś powiem szczerze, że idzie mi to słabo. Nie ma albo szukam w złych miejscach. Jedynie co zauważyłam dość mocno, to to że wiele kobiet sprzedaje swoje torby OBAG. Dlaczego? Czy są niewygodne? Złe? Jestem ciekawa, bo przez jakiś czas chciałam sobie taką sprezentować. Jednak zauważyłam, że wiele z Was je sprzedaje i nie rozumiem dlaczego.

Od początku tego roku mocno choruję na kolorowe rzeczy, dręczą mnie i męczą kwiaty. Mam wiele rzeczy w kwiaty i wprost uwielbiam. W tym roku też zauważyłam, że nie dość że częściej mam w domu cięte kwiaty, to jeszcze posadziłam pomidory, kaktusy, bambusa i bonsai.

Zmieniam się chociaż nie wiem czy na lepsze.

Niestety nie śledzę na bieżąco wszystkich trendów, zwykle robię to raz w tygodniu, a czasami w miesiącu i to w dość okrojony sposób, ponieważ zamiast szukać magazynów czy artykułów, to ja przeglądam Instagram na który zachorowałam. Lubię robić zdjęcia, więc jest to dla mnie super miejsce, gdzie mogę szybko pokazać co robię i gdzie jestem.

Nie robię zdjęć posiłków.

Nie robię i nie mam zamiaru, a dlaczego o tym piszę? Bo kobieta głodna, to zła kobieta. Serio, wyobraź sobie teraz zmęczoną niewygodnymi butami kobietę i w dodatku głodną.

Armagedon!

Zauważyłam sama po sobie, że jeśli jestem głodna, to robię się nerwowa. Ty też tak masz?

  • Ja mam alergię na wszystko co modne. Nawet jeśli coś mi się podoba, to świadomość tego, że setki osób już chodzi w danej rzeczy skutecznie odciąga mnie od jej zakupu haha