Widoczna reklama to już dobra reklama?

Idąc ulicą widzimy setki różnorakich reklam, te większe i te mniejsze. Większe zwykle ładne z jakąś uroczą Panią, która więcej nie ma na sobie niż ma. Te mniejsze zazwyczaj z jakimś głupim tekstem mały nakład, mało kasy, a jak się rzuci w oczy to może i coś z tego będzie. 

Od lat wiadomo, że reklama jest dźwignią handlu, a ludźmi można łatwo za jej pomocą sterować. Człowiek staje się marionetką we własnym świecie.

Jakiś czas temu wracając z mikro wywczasów, rzuciła mi się oczy pewna sporych rozmiarów reklama. Miejsce na jej postawienie było idealne i nic poza tym. Kolory nieodpowiednie, słowa źle dobrane, coś na kształt nieudolnej próby czegokolwiek. Reklama, reklamą człowiek zobaczy i pojedzie dalej, ale…

No właśnie w tym akurat przypadku chodziło o to, że oni oferowali usługi związane właśnie z reklamą. W jaki sposób chcą zareklamować kogoś, jeśli nie potrafią w dobry sposób zareklamować siebie?

Ktoś ich wybierze na litość? Dlatego, że są tani czy może, dlatego że może jakiś cichy talent kryje się pod tą próbą pokazania się światu. Nie wiem. Nie wróżę im wielkiej przyszłości, milionów na koncie i tysięcy topless fanek.

 

W końcu nie posiadam szklanej kuli.

Kolejny przedmiot do odkurzania.

 

Link do zdjęcia: http://www.flickr.com/photos/nlscotland/4699283631/