Wait Times… with Pomau i Przemysław Wróbel

Z Przemkiem dogadałam się wspaniale, jest fantastyczną osobą i obiecującym blogerem. Przybiliśmy sobie piątki kilka razy, chcesz wiedzieć, dlaczego? Zapraszam do siebie, a jak już skończysz u mnie, to leć do Przemka, znajdziesz go tutaj.

Skąd jesteś?
Mieszkam w Żorach. Żory, to miasto niedaleko Katowic, a obok Rybnika Jest to małe miasto, ale stale się rozwijające. Bardzo się tu w ostatnim czasie pozmieniało.

Co robisz na co dzień?
Od roku na poważnie zająłem się pracą w rodzinnej firmie, która oferuje noclegi dla firm. Po pracy zwykle trenuję lub widuję się z moją dziewczyną – Anią. Uwielbiam poświęcać jej mój czas i chciałbym z nią spędzać ile jest to możliwe. Ale nie stronię też od tzw. „dni tylko dla mnie”. Wtedy najczęściej udaję się na siłownie, gdzie zostawiam większość moich problemów, zmartwień i innych smutków.

Kiedy narodził się pomysł żeby założyć blog?
Pomysł na bloga urodził się w pewien niedzielny poranek, parę chwil po obudzeniu się. Uznałem, że nie ma się czego bać. Zawsze mi się to podobało i czułem , że to będzie bardzo ciekawe doświadczenie. Zacząłem się zastanawiać jak by to wyglądało i jak to mniej więcej ma działać aby coś ruszyło. Aż wreszcie 13 lipca br. opublikowałem mój pierwszy post.

O czym jest Twój blog?
Z chwilą kiedy zamieściłem mój pierwszy post trochę starałem się jakoś zacząć. Pierwsze kroki, pierwsze upadki, które ciągle są przede mną. Niestety życie jest takie, że upadki to coś, czego nie da się uniknąć. Teraz kiedy czuję się już na nieco bardziej stabilnym „gruncie”, obrałem sobie za cel motywowanie ludzi, aby zaczęli trenować. Staram się pokazać czytelnikom, że treningi to nie tylko wysiłek, nie tylko przeglądanie się w lustrze czy monotonne ćwiczenia. Dbanie o swoją sylwetkę, jest naprawdę bardzo ciekawym i głębokim tematem.

Jak powstała jego nazwa?
O, to jest fajne pytanie. Starałem się, aby nazwa nie była jakoś przekombinowana, a żeby była łatwa i w miarę krótka. Pełna nazwa mojego bloga to: „Wait Times … with pomau”. „Wait Times”, to nic innego jak „Poczekaj Chwilę”. Chciałbym, aby ludzie poświęcili chwilę na mojego bloga, bo może faktycznie coś ciekawego wyniosą z moich postów. Za każdym razem żywię taką nadzieję.

Do jakiej grupy kierujesz swoją twórczość?
Pomimo tego, że zdaję sobie sprawę z tego, że nie zawsze trafię w gusta każdego człowieka, to staram się, aby moje słowa trafiały w serca każdego. Jeżeli ktoś się nie zgadza z tym co mówię, wtedy pragnę poznać opinię tej osoby. Uwielbiam rozmawiać i polemizować na różne tematy. Jest mi bardzo miło kiedy ludzie zgadzają się ze mną, dodając do tego np. jakąś swoją historię. To daje mi dużego kopa do dalszego pisania.

Dlaczego Blogspot?
Kiedy zaczynałem, nie znałem innych sposobów na prowadzenie bloga. Dopiero teraz odkrywam różne strony i inne sposoby publikowania swoich treści.

Czy uważasz, że reklamy na blogu są potrzebne?
Właściwie, to ciężko mi coś na ten temat powiedzieć, ponieważ nie korzystam z tego typu dodatków. One na pewno pomagają i pewnie się przydają. Jednak jestem zdania, że dobry blog poradził by sobie bez tego, ale podejrzewam, że statystyki mogłyby być inne.

Ile osób miesięcznie Cię odwiedza?
Moim zdaniem to nie jest powalający wynik. W ostatnim miesiącu mojego bloga odwiedziło 393 osoby.

Wchodzisz w interakcję z komentującymi?
Zawsze staram się powiedzieć coś miłego, jako odpowiedź do komentarza. Lubię coś opowiedzieć, porównać. Wszystko zależy od tego z jakim komentarzem mam do czynienia.

Zdarza Ci się usuwać komentarze?
Zdecydowanie nie. Jestem przeciwnikiem usuwania komentarzy. Każda negatywna, czy też pozytywna wypowiedź, to czyjaś indywidualna opinia, pogląd… Chociaż mam taką możliwość, to i tak na pewno tego nie zrobię. Prowadzenie bloga byłoby bez sensu, gdybym miał usuwać komentarz, czyli nie pozwolić  się komuś wypowiedzieć.

Jak często dodajesz nowe wpisy?
Staram się dodawać posty przynajmniej co dwa tygodnie. Chcę to zmienić i dodawać częściej wpisy.

Korzystasz z czegoś jeszcze, np. Google+, Twitter, Instagram?
Z Google+ korzystam, tak samo jak z Twitter’a. Od pewnego czasu korzystam też z Tumblr’a, a do moich ulubionych należą Snapchat i Instagram.

Jakaś dobra rada dla początkujących blogerów?
Jako, że chce motywować ludzi, to chcę powiedzieć, abyście moi kochani blogerzy nigdy się nie poddawali w dążeniu do swoich celów. Trzeba je mieć, trzeba stawiać sobie nowe cele i pokonywać przeszkody.

Jakie cechy pomagają w blogowaniu?
Cechy, które pomagają, to na pewno sumienność i dokładność. Trzeba być też otwartym na ludzi i zarażać swoim pozytywnym humorem. Ludzie kochają ludzi, którzy się uśmiechają.

To prawda przyjemniej rozmawia się z osobą, która się uśmiecha i reaguje, zamiast burczeć coś od niechcenia pod nosem. Czego byś unikał rozpoczynając na nowo z obecną wiedzą?
Myślę, że starałbym się unikać pochopnego publikowania tekstu, przed dokładnym sprawdzeniem go. Zdarzyło mi się opublikować tekst, po czym moja koleżanka zwróciła mi uwagę, na literówki.

Kiedyś blogi były anonimowym pamiętnikiem, jak myślisz dlaczego się to zmieniło?
Myślę, że to pewnego rodzaju postęp w komunikowaniu się. Pamiętniki, które kiedyś pisało się na kartkach papieru, teraz pisze się na klawiaturach naszego komputera.  Modna stała się internetyzacja naszego  życia. Musisz przyznać sama, że nie obyła byś się bez jakieś publikacji czegokolwiek u Ciebie.

W sensie, że u mnie i stricte o mnie? Albo o tym co się wydarzyło kiedyś lub przed chwilą w moim życiu?
Dokładnie tak.

Ciężko. Raczej jest to niemożliwe, by opowiadać historię i nie wpleść w nią żadnego elementu z własnego życia, przecież mój blog jest cząstką mnie, więc unikanie pisania o sobie jest niemożliwe.
Pokazywanie tego co się kupiło, gdzie i z kim się akurat przebywa. To stało się częścią życia większości ludzi. Oczywiście, to tylko dwa z miliona przykładów. Wracając do pytania i mam wprost na nie odpowiedzieć, dlaczego tak jest? Moim zdaniem to kolejny krok i na pewno nie ostatni.

Jeździsz na eventy organizowane przez/dla blogerów?
Jeszcze na takim nie byłem, ale na pewno się wybiorę. Bardzo lubię tego typu eventy. Dodam jeszcze, że wybieram się na Festiwal Youtuberów w Silesi Katowice. Będzie tam mój ulubieniec z Krakowa. Ciekawe czy zgadniesz bez sprawdzania o kogo mi chodzi.

Włodek?
Ajgor Ignacy. Z tego jak mi wiadomo, pochodzi z okolic Krakowa. Serdecznie Ci go polecam. Może sprawdź w najbliższej wolnej chwili jego filmiki na YouTube.

Skoro polecasz, to na pewno sprawdzę. Co sądzisz o vlogach?
Bardzo lubię vlogi, ale pod warunkiem, że vlogiem mogę nazwać kanał Ajgora Ignacego, Abstrachuje, Z dupy, Mietczyńskiego oraz moich sportowych ulubieńców Kanał Michała Karmowskiego, Akopa i Sylwii Szostaków, bądź Zapytaj Trenera. Ja ich uwielbiam. Śmiało mogę powiedzieć, że ich pierwszy filmik  „Co mówią gimbusi ?” zobaczyłem tego samego dnia, w którym oni sami zamieścili go na portalu Kwejk.pl. Od razu zakochałem się w ich kanale. Wydaje mi się, że mogę siebie nazwać jednym z ich pierwszych fanów.

Kto według Ciebie jest najlepszym blogerem?
Myślę że jeszcze jestem zbyt krótko w blogosferze i nie znalazłem swojego ulubionego bloga. Natomiast mam kilka blogów, które od niedawna obserwuję, a bardzo mi się spodobały. Na przykład blog o nazwie” For Fit Shape”. Mój ulubiony blog jeszcze się gdzieś przede mną „chowa”.

Zdarza Ci się hejtować czyjeś blogi?
Nie, hejtować na pewno nie. Nie jestem typem człowieka, który potrafi bez zastanowienia i żadnych podstaw krytykować. Uważam, że hejtowanie, to właśnie bezpodstawna i nieuzasadniona krytyka. Nie lubię wdawać się w rozmowę z kimś, kto moim zdaniem nie ma żadnego pojęcia o tym co hejtuje. Ja rozróżniam dwa pojęcia: hejt i krytyka. Zdarza mi się skrytykować inne blogi. Ale jeżeli mam to zrobić, to na pewno tego nie zrobię nie mając żadnych argumentów. To takie dziwne, że nie hejtuję?

Sama tego nie robię, nie umiem wchodzić na siłę z buciorami w czyjeś życie o którym nie mam zielonego pojęcia.
No widzisz. Możemy sobie przybić piątkę. Nie lubię właśnie takiego typowego hejtowania. Unikam tego jak ognia.

Czym się kierujesz w życiu?
Staram się kierować rozsądkiem. Lubie poszaleć, przez chwilę nie myśleć, zabawiać się, jestem marzycielem, ale rozsądek to coś bez czego chyba się nie obejdę. Na drugim miejscu jest szacunek do drugiej osoby.

Jaki ułożony chłopak.
Czy ułożony? No być może (śmiech) po prostu, zachowuję się tak, jak sam bym chciał być traktowany przez ludzi. Ale czy grzeczny? To już przemilczę.

Jak to ktoś kiedyś powiedział: Grzeczni ludzie idą do nieba. Niegrzeczni, gdzie tylko chcą. Zawsze lepiej mieć większy wybór.
Dokładnie.

Zareklamuj się.
Kochani, wpadajcie na mojego bloga. Znajdziecie tam na prawdę dobrą porcję informacji na temat diet, suplementów czy samych treningów. Będę starał się was motywować. Jestem z wami!

Powiedz o sobie coś czego nie wie nikt.
Serio? Nie wiem. Daruj mi.

Chcesz coś jeszcze dodać?
Cóż, myślę że warto zaglądać na mojego bloga i serdecznie do tego zachęcam. Wywiad był świetny. Sprawiłaś mi tym ogromną przyjemność.