Po raz trzeci podchodzę do robienia prawa jazdy. Za każdym razem dzieję się coś… Coś innego. Pierwszy raz był jeszcze jak mieszkałam w Bielsku. Trochę pracowałam ale generalnie pieniądze miałam ze swoich 18 urodzin. Nie pamiętam dokładnie jaki miałam wtedy budżet ale chyba na zakup samochodu w stylu „Jak się zepsuje, to wezmę kluczyki na pamiątkę, […]

Czytaj dalej

Żeby nie było nawet chwilowego owijania w bawełnę, to ja od razu napiszę prosto z mostu… Nie mam problemu z jedzeniem mięsa. Ale to też nie jest tak, że nie wyobrażam sobie dnia bez schabowego, mielonego, szynki, kiełbasy, itp. Czasami przez kilka dni nie zjem niczego z mięsem i żyję. Serio. Nic mi nie jest. […]

Czytaj dalej