Zimne wtorkowe popołudnie, pada deszcz powoli zaczynają się schodzić ludzie, by uzupełnić swoje chlebaki. Nie wiem kiedy weszła Pani w średnim wieku, niezauważona usiadła przy stoliku obok lady, zaczepiła koleżankę i ze stoickim spokojem powiedziała:

Czytaj dalej