Na studiach miałam taką koleżankę, imienia może nie zdradzę, chociaż możliwe że powinnam. Długie imię na W. Dziewczyna z Krakowa i mieszkała w Prokocimiu. Nigdy wcześniej nie pracowała, a przecież jak się idzie na studia, to ma się już te 20 lat z jakimś tam małym hakiem. Była trochę hejtowana że matka, ojciec i ojczym […]

Czytaj dalej

Mam dość niesfornego pana listonosza, który raczej nie dostarcza niczego poza awizo, bo zawsze twierdzi, że kogoś nie było. Nawet jeśli siedzisz cały dzień w domu, to i tak pan listonosz ci wmówi, że to nieprawda, bo on był, pukał, walił, dzwonił. Serio. Gość by się nadawał raczej do wciskania dodatkowych numerów telefonów z każdemu […]

Czytaj dalej

Po studiach zostało mi już tylko wspomnienie, kilka książek i pytanie „Dlaczego taki kierunek?”. Pytanie, to słyszę coraz rzadziej, a moje ksiazki dojrzewały przez te wszystkie lata by dostać swoją drugą szansę.

Czytaj dalej

Na swojej życiowej drodze spotkaliście setki osób. Z dodatkowym tysiącem zamieniliście choćby jedno zdanie. Dobrze, nawet bardzo dobrze, bo to oznacza, że odpowiednio używacie swojego otworu gębowego.

Czytaj dalej

Nadeszła pora kolacji i smak na pizzę. Okolice rynku Krakowskiego obfitują w różne różności i inne smakowitości, które łatwiej odszukać niż dobrą pizzerię. My poszukiwacze ukojenia podniebienia wybraliśmy jedną z tych, która okazała się być jedną z najbliższych, a jednocześnie wypróbowanych, na poszukiwanie wiatru w polu nie było już czasu, ani chęci.

Czytaj dalej

Nie rozumiem zjawiska, które zalewa polski rynek. Różnego rodzaju plakaty, billboardy i inne formy reklamy, które niekoniecznie mam przyjemność oglądać zadziwiają mnie za każdym razem. Nie przez kunszt ich wykonania, lecz całkowicie inne czynniki, które są mi nadal niezrozumiałe mimo wielu niesłychanie dokładnych analiz. Nie potrafię również sobie odpowiedzieć na pytanie: dlaczego ludzie ufają celebrytom?

Czytaj dalej