Bardzo nie lubię takiego podkładania się pod klienta. Bardzo. Czasami gdy obserwuję jak ludzie się sami publicznie karcą za coś czego nie zrobili i kajają, to mam ochotę podejść i puknąć takiego osobnika w głowę, bo może akurat potrzebuje wstrząsu, który pomoże mu wrócić do siebie i traktować drugiego człowieka, jak… Drugiego człowieka, a nie […]

Czytaj dalej