Przejeżdżając pekaesem z Krakowa (które po raz kolejny służy mi za przykład) do Bielska-Białej (skąd pochodzę) człowiek chce odpocząć i delektować się krajobrazami, które są mniej lub bardziej przyciągające, i zachwycające oko. Jeżdżę tak sobie i patrzę przez tą brudną szybę i co widzę? Billboardy,  reklamy, małe tabliczki z ofertami, itd.  

Czytaj dalej