Szczerze to nigdy nie wiedziałam jak zapisuje się imię tej jakże uroczej i ładnej kobiety. Młodej damy o wiele lepiej brzmi, ale ona już chyba do najmłodszych nie należy. Nie wiem jak Wam, ale mi dalej jej nazwisko kojarzy się z Limb Bizkit i oczywiście z ich Behind blue eyes.

Czytaj dalej

Jakiś czas temu, a dokładniej w ubiegły czwartek miałam nieprzyjemną sytuację z jedną z klientek. To był okres tych ogromnych upałów, więc wszystko się o wiele szybciej psuje i roztapia. W takich przypadkach można dać gwarancję świeżości i jakości, ale nie można dawać gwarancji transportu, co jest oczywiste.

Czytaj dalej

Jakiś czas temu można powiedzieć, że wychwalałam skromne progi, w jakich udało nam się zamieszkać. Minusem i to jedynym była lokalizacja i chodzi tutaj jedynie o odległość od komunikacji miejskiej. Niby 1 (słownie: jeden) kilometr to niewiele, ale jak się człowiek spieszy to tramwaje na złość uciekają.

Czytaj dalej

Wracam tramwajem do domu po tzw. etacie. Zmęczona, zła, znużona i śpiąca w dodatku jak na złość zaczyna padać deszcz. Myślę sobie OK, szybka kawa i człowiek będzie jak nowo narodzony. Wybiła godzina, 17 kiedy przekroczyłam próg sieci „małych” osiedlowych sklepików zaczynających się na literę K. Wchodzę i już w odpowiedzi na moje „dzień dobry” […]

Czytaj dalej

Kiedyś już coś wspominałam o tej mojej całej wyrozumiałości i (zazwyczaj) spokojnemu reagowaniu na kolejne badziewia jakie wymyśla dla nas nasz rząd (tak specjalnie tak napisałam).

Czytaj dalej

Pierwszy krok– pisanie. Człowiek pisze, bo chce, lubi, kocha to, przelewa emocje na papier lub w plik tekstowy. Ale co dalej? Postanawia tak zarabiać. W czym problem? Krok drugi– szukanie pracy – zleceń. Mimo kilku porażek w końcu jest ogromny bum na staże i praktyki, i tanią siłę roboczą. Udaje się w końcu znaleźć. Zadowalająca […]

Czytaj dalej