Mam dość niesfornego pana listonosza, który raczej nie dostarcza niczego poza awizo, bo zawsze twierdzi, że kogoś nie było. Nawet jeśli siedzisz cały dzień w domu, to i tak pan listonosz ci wmówi, że to nieprawda, bo on był, pukał, walił, dzwonił. Serio. Gość by się nadawał raczej do wciskania dodatkowych numerów telefonów z każdemu […]

Czytaj dalej