Wychodzę z założenia, że czytasz ksiazki. Jakiekolwiek. Oczywiście nie mam teraz zamiaru wnikać w to czy je kupujesz, kradniesz, pożyczasz czy dostajesz. To twoje sumienie.

Czytaj dalej

Arabska żona, jako pożyczona książka. Nie należę do osób, które lubią pożyczać coś od kogoś, a tym bardziej książek. Kiedyś lubiłam chodzić do biblioteki. Trzymać po kimś jakieś dzieło i obserwować jej zniszczenie, zapach, wygięcia, otarcia i inne dodatki od czytelników.  Niestety te czasy minęły, lubię mieć swoje ksiazki, zbierać je, czytać po kilka razy, […]

Czytaj dalej

Mam tak czasem, że widzę czyjąś twarz i zastanawiam się przez dłuższy czas gdzie ja ją widziałam. Odkąd pracuję w powiedzmy sobie usługach straciłam potrzebę dopasowania twarzy do nazwiska. Będę żyć dłużej.

Czytaj dalej

Wybrałam tą książkę nie bez powodu. Chciałam ją mieć, przeczytać i przekonać się czy te miliony kobiet, które zrobiły to przede mną miały rację, kiedy z iskrą w oku rozpływały się mówiąc o tym jak łatwo się ją czyta i jak ciężko się od niej oderwać.

Czytaj dalej

Raczej nie wierzę w przypadki, jeśli już wykiełkuje mi w głowie myśl, że coś się stało nieplanowanie i jest to jednocześnie miłe, to dokonuję przedefiniowania, to nie przypadek, to szczęście i niespodzianka.

Czytaj dalej

Na swojej życiowej drodze spotkaliście setki osób. Z dodatkowym tysiącem zamieniliście choćby jedno zdanie. Dobrze, nawet bardzo dobrze, bo to oznacza, że odpowiednio używacie swojego otworu gębowego.

Czytaj dalej

Zbierał je, bo doceniał ich piękno i wyjątkowość. Uwielbiał moment przeobrażenia, kiedy z brzydkiego kaczątka stawały się pięknem, od którego ciężko oderwać wzrok. Wielbił je za ich delikatność, wyjątkowość, nietuzinkowość. Nauczył się zgubnej cierpliwości.

Czytaj dalej