Poświęciłam dwa miesiące swojego życia na pracę w jednej z sieciówek finansowych. Straciłam ten czas bezpowrotnie. Teraz mogę jedynie powiedzieć: Nie idź tam.

Czytaj dalej

Wysłałam swoją kandydaturę na stanowisko sekretarki/asystentki do biura nieruchomości. Nic nadzwyczajnego, niestosownego ani złego. Pan do mnie zadzwonił o 22:40 w czwartek i zaprosił na rozmowę, która miała się odbyć następnego dnia.

Czytaj dalej

Dlaczego inny?  Wstałam o godzinie 8 z kwadransem (czyt. w środku nocy). Prysznic, tusz na rzęsy i w drogę. Gdzie? Na rozmowę w sprawie pracy na drugim końcu miasta. Długa podróż, pięcioma autobusami, więc zdecydowanie za długo a przede wszystkim męcząco.  31 stopni, koszula i szpilki, brak śniadania, jeden papieros i łyk kawy,  zdecydowanie nie […]

Czytaj dalej