Mam za sobą ciężkie tygodnie i jestem w połowie kolejnego. Końca tego wszystkiego nie widzę ale to dobrze, bo to znak że moja marka rośnie w siłę. Przecież to o to w życiu chodzi. Może nie do końca o to, żeby mieć coś swojego i koniecznie płacić duży ZUS, ale by czuć że jest się […]

Czytaj dalej

Dlaczego inny?  Wstałam o godzinie 8 z kwadransem (czyt. w środku nocy). Prysznic, tusz na rzęsy i w drogę. Gdzie? Na rozmowę w sprawie pracy na drugim końcu miasta. Długa podróż, pięcioma autobusami, więc zdecydowanie za długo a przede wszystkim męcząco.  31 stopni, koszula i szpilki, brak śniadania, jeden papieros i łyk kawy,  zdecydowanie nie […]

Czytaj dalej