Szaman to też lekarz?

Kochani chciałam iść do lekarza, a trafiłam do szamana. Dziś będzie historia z życia wzięta.

Rozłożyło mnie, a zwłaszcza mój głos.

Właściwie można powiedzieć, że mój głos wyjechał na urlop i tyle go widzieli. Pojechał w piątek, a mamy wtorek i nie, nie jest lepiej mimo upływu czasu.

Do czego zmierzam?

W piątek Ojciec Sukcesu słysząc mój piękny aksamitny głos poszedł do apteki po ratunek. Pani aptece dała super tabletki, co to powinny pomóc z informacją, że jeśli do poniedziałku nie pomoże, tzn. że trzeba iść do lekarza, bo to już nie jest zwykłe przeziębienie, a psikus losu.

Jak się domyślasz… Nie przeszło.

Zadzwoniłam wczoraj rano do przychodni nieopodal mnie. Zarejestrowałam się na ten sam dzień. Co w sumie jest dziwne, zwłaszcza że zwykle miałam terminy na kolejne dni. Teraz już wiem dlaczego ale o tym za moment. Może to zasługa tego, że jak rozmawiałam z tym człowiekiem, to ledwo się dogadaliśmy. Nie wiem. Może.

Wszystko super, w oczekiwaniu na wizytę kilka razy się prawie udusiłam od kaszlu i zeszłam na ból głowy. Zatoki? Moje zatoki są tak obolałe i opuchnięte, że kiedy idę ulicą, to najpierw idą zatoki, długo długo nic, potem słychać kaszel i na końcu ja. Jest źle.

Dlaczego były wolne miejsca?

Bo trafiłam do szamanki, a nie do lekarza. Pani mnie badała, ja jej się tam dusiłam, kaszlałam i ledwo dukałam co mi jest. Pani zajrzała do gardła i mówi, że czerwono- białe. Boli? Boli. Płuca? Słychać dziwne rzeczy. Kaszel mnie męczy? To nic. Ból głowy? No musi boleć! Gorączka? Nie mam termometru w domu ale wg metody babci, to owszem coś tam jest ale nie wiem jak bardzo. Bolą zatoki? Przy przeziębieniu musi boleć.

Ogólna diagnoza?

Cytuję „Przecież jest pani zdrowa, nic tu nie widzę”, zrobiłam takiego karpia po raz pierwszy w życiu. Mówię tej kobiecie, że to super ale dlaczego nie mogę mówić? Dlaczego kaszlę? Odpowiedź „Czasami tak bywa”. Zalecenia lekarza? Pić dużo wody i brać tabletki na gardło, które już biorę, a które nie pomagają i jeszcze dwie inne rzeczy.

Tabletki na gardło

Pani w aptece dała Ojcu Sukcesu tabletki na gardło. W sumie super ale mówię pani Szaman, że te tabletki mi nie pomagają, bo od piątku tak mam, jest poniedziałek, a ja mam coraz gorzej. Ona mi na to „Ja to? Musi pomagać, bo zawsze pomaga, proszę brać”. Kurde. To jak z kredytem. Kredyt teoretycznie powinien pomóc, ale jak się tak dłużej nad tym człowiek zastanowi, to ten kredyt jednak szkodzi, bo trzeba oddać ten hajs z nawiązką.

Co do tych dwóch pozostałych rzeczy od pani Szaman, to…

Poszłam do apteki i pytam panią, na co te rzeczy właściwie są. Pani tam mi opowiada o mokrym kaszlu, wydzielinach, cudach i pyta co mi jest. Opowiedziałam, a pani z apteki mi na to: „w takim przypadku te leki nie są dla pani i mogą jedynie zaszkodzić”. Wzięłam syrop na suchy kaszel i sobie poszłam.

Dasz wiarę?

Dziś jest wtorek, godzina 16:10. Staram się nie mówić i ze wszystkimi współpracownikami rozmawiam mailowo albo na FB, bo ciężko się ze mną dogadać. Wcześniej jak chwilę posiedziałam w ciszy, to przez kilka sekund było mnie normalnie słychać.

Na szczęście pani Szaman powiedziała, że nic mi nie jest. Więc, co mogę powiedzieć? To cudownie że nic mi nie jest i pozostaje mi czekać na kartkę z wakacji od mojego głosu i dobrego samopoczucia.

Na koniec wisienka na torcie!

Pani na początek zapytała co mi jest, więc opowiedziałam i pani mi na to kilka pytań:

  • Czy jest pani w ciąży?
  • Czy ma pani dzieci?
  • Czy karmi pani piersią?
  • Czy ktoś w pobliżu ma dzieci?

Kiedy odpowiedziałam „Nie” to powiedziała mi „W takim razie nie jestem w stanie pomóc, bo ludzie którzy mają dzieci mają takie domowe inhalatory”.

Joga

W dodatku dziś rozmawiałam z takim miłym chłopakiem, który przychodzi na zajęcia i co mi powiedział? Na takie gardło dobrym rozwiązaniem będzie… imbir! Ssanie przez 30 minut kawałka imbiru zdziała cuda, a jak nie imbir, to świeże liście oregano lub goździki. Miód również będzie w stanie pomóc ale dopiero po wymieszaniu z wodą i odczekaniu ok. 2 godzin, bo inaczej nie będzie miał swoich właściwości, tzn. pomoże ogólnie na odporność ale niekoniecznie na gardło.

Wszelkie tabletki na gardło raczej nie pomogą, bo powodują że tworzy się więcej wydzieliny w stanie zapalnym i takie leczenie może potrwać jeszcze dłużej.

Kurtyna!

P.S

Pani w aptece na Długiej jest cudowna i spokojnie odpowiada na wszystkie pytania Grażyny farmaceutycznej.

P.S 2

Jeśli dzwonisz żeby się zarejestrować do lekarza i na ten sam dzień znajdują się wolne miejsca, to wiedz że coś się dzieje.