Przygotowanie do rekrutacji

Przygotowywać powinno się wielokrotnie i za każdym razem inaczej. Dopasowywać się do sytuacji i stanowiska. Analizować, a przede wszystkim nie dać się zaskoczyć nawet najgłupszym pytaniem.

List motywacyjny.
Może dla większości wydaje się, że pisanie go jest to idiotyczne, ale jednak zdarza się, że pracodawca takiego listu wymaga. Chcąc nie chcąc napisać trzeba i zawrzeć w nim wyłącznie konkretne i warte uwagi cechy.

CV:
Zamieszczanie zbyt wielu informacji w CV jest błędem. Wiadomo doświadczenie jest ważne, ale czytanie 20 pozycji jest męczące dla potencjalnego pracodawcy zwłaszcza, że dostaje setki odpowiedzi na swoje ogłoszenia. W grę wchodzą tylko i wyłącznie konkrety, a co za tym idzie analogiczne doświadczenie i stanowiska.

Zainteresowania:
Wypisywanie dziedzin, o których nie ma się zielonego pojęcia jest śmieszne. Pracodawca może zagaić o którąś pozycję, bo np. to też jego pasja. Po co ryzykować? Wpisać sztukę i nie wiedzieć, kto to Malczewski czy Munch? Człowiekowi w sekundzie na twarzy rysuje się wielka czarna kreska.

Dane osobowe:
Są rzeczy, które podać trzeba i jest to imię, nazwisko, miasto, data urodzenia, telefon i mail. Wychodzę z założenia, że pracodawcę nie interesuje nasz znak zodiaku, stan cywilny, ilość dzieci, itp. Jeśli jednak będą to dla niego decydujące „cechy” to zapyta, od tego są rozmowy kwalifikacyjne, a my i tak nie musimy odpowiadać na pytania dotyczące ewentualnego przyszłego potomstwa.

Co poza tym?
Wyróżnij się! CV na białej kartce nie zwraca na siebie uwagi, jest standardowe, banalne, nieciekawe, aż się prosi o skasowanie. Aplikujemy, ponieważ uważamy, że jesteśmy najlepsi, więc pozostaje pokazać się z jak najlepszej i kreatywnej strony. Obecnie na rynku dostępnych jest setki programów,  które tylko czekają na to, by je odpowiednio wykorzystać.

Zdjęcie:
Zamieszczanie zdjęć z ręki, wesela, popijawy z ubiegłej soboty czy sprzed 30 lat to wielki błąd. Zdjęcie do CV powinno być schludne i ładne. O tym, że przyzwoite chyba nie muszę wspominać.

Portfolio:
Bronią copywritera jest słowo. W portfolio powinny pojawić się publikacje, teksty te pisane do szuflady i te, które ujrzały światło dzienne, różnotematyczne artykuły, blogi, itp.

Przed wysłaniem swoich dokumentów, należy sprawdzić ortografię. Stanowisko to wymaga bezbłędności, jakości i kreatywności. Jeśli w wysyłanych plikach znajdą się jakiekolwiek błędy to aplikacja z automatu będzie lądowała w koszu.

Rozmowa kwalifikacyjna:
Najciekawsza część z całego procesu rekrutacji. Jeśli już mamy to swoje CV, LM i portfolio, które kogoś zainteresowało, odebraliśmy telefon z zaproszeniem na spotkanie, i umówiliśmy się na konkretny dzień i godzinę. To jesteśmy dopiero na półmetku. Teraz należy się odpowiednio ubrać i nie spóźnić. Wypowiadać w przyzwoity sposób, nie unosić czy obrażać. Usiąść wygodnie, lecz nie za luźno. I mówić przede wszystkim prawdę.

 

Jak to mówią: kłamstwo ma krótkie nogi, cellulit i chodzi w mini.

 

 

link do oryginalnego zdjęcia:  http://www.flickr.com/photos/bibliothequedetoulouse/5977431298/