Kobieta, kobiecie zgotowała ten los…

Kochani dziś będzie o kobietach i mężczyznach. Od razu zaznaczę, że nie musisz podzielać mojego zdania. Nie musisz mnie klepać po pleckach mówiąc „Dobra robota”. Nie musisz tego nawet do końca czytać.

Za to możesz podać mi batonika z torebki, zrobić herbatę, usiąść i opowiedzieć, co ty o tym wszystkim myślisz.

Dlaczego mężczyźni noszą damskie ciuchy?

Dziś rano zapisałam sobie to pytanie na kartce i zaczęłam się zastanawiać nad jego poprawnością. Czy super wystylizowanego człowieka w „modnej” koszulce i nazbyt cienkich spodniach i torebeczką w ręce od pobliskiego handlarza można nazwać mężczyzną? Czy to może jeszcze chłopak? Designer? Może osoba, która szuka siebie i próbuje na oślep?

Niekiedy tak mam, że stoję za kimś w kolejce lub na światłach i jestem święcie przekonana, że stoi przede mną jakaś dziewczyna, a tu nagle ta dziewczyna patrzy w bok i BAM! Facet! Facet z krwi i kości.

Dlaczego tak się dzieje?

Dlaczego kiedyś facet nie tylko miał inną płeć niż kobieta ale też wyglądał i zachowywał się jak mężczyzna? Kiedyś to wszystko było jakieś takie pewniejsze. Teraz nie wiesz czy w chwili zagrożenia kolega obok ciebie będzie w ogóle uciekał, bo nie wiesz czy da radę? Kocie ruchy, za małe rzeczy, krzywe nogi, mogą grozić połamaniem.

Pamiętasz swój W-F w szkole? Ja pamiętam doskonale. Nie było opcji „Proszę Pani jestem niedysponowana nie będę ćwiczyła”. Zgłaszało się niedysponowanie i się ćwiczyło, łagodniej niż reszta ale jednak, a teraz? Teraz świat schodzi na psy. Dziewczyny w szkole nie ćwiczą, faceci też nie i to tylko po to by po szkole iść na siłownię by zrobić sobie kilka super fikuśnych zdjęć w nazbyt kusych strojach. Dlaczego to robią? Bo to jest modne. Wiele absurdalnych rzeczy jest modnych, a ludzie to łapią jak młode pelikany, bo się chcą bawić, ośmieszać, cieszyć życiem. Słyszałam różne tłumaczenia do pójścia za tłumem, a najlepszym z nich było „Bo każdy tak robi”. Możliwe. Ja tak nie robię. Może dlatego, że nie chodzę na siłownię, nie mam parcia na robienie zdjęć jedzenia, nie mam super modnych ciuchów, więc nie robię zdjęć stylizacji. Mam odrosty, więc tym bardziej nie zrobię zdjęć super pięknych stylizacji, bo byłby to śmiech przez łzy.

Robię zdjęcia plenerów i chyba Instagram uznał, że za dużo tego i założył mi shadowbana. Czekam aż minie. 🙂

Kobieta, kobiecie zgotowała ten los!

Jest coś w tym. Kobiety oglądają wszystkie modowe programy, strony, pokazy i potem ubierają swoich facetów w tak absurdalny (często) sposób.

Za mundurem penny sznurem…

Tak narzekam na te mało męskie stroje, bo mi się nie podoba kiedy facet prostuje sobie włosy, kiedy ubiera zbyt ciasne spodnie, itd. Nie podobają mi się mało męscy mężczyźni. Nie mówię, że facet od razu musi być brudnym drwalem z budowy. Każdy może dbać od siebie ale zachowując dobry smak.

Kobiety też bardzo często przeginają w tym dbaniu o siebie. Finalnie okazuje się, że same siebie oszpecają, malując brwi od szklanki, robiąc przysadzisty makijaż, manicure i pedicure. Stój również zbyt różowy, laleczkowy, wyzywający. Wiem też że są takie kobiety, które wcale, a wcale o siebie nie dbają, bo nie chcą, nie mogą, nie podoba im się to.

Ja już kilka razy wybierałam się na manicure, żeby sobie zrobić ładne hybrydy. Chciałabym ale się boję, bo tyle się naczytałam i nasłuchałam złego i tego jak bardzo to szkodzi płytce paznokcia, więc mam całe pudełko z lakierami i sama sobie zmywam, maluję na jakie kolory chcę i nie muszę nigdzie dzwonić by się umawiać na wolny termin w dobrej lokalizacji.

Wiem też że są super męskie kobiety, które zachowują się i ubierają jak mężczyźni, a w głębi duszy są wrażliwe, miłe i uczuciowe.

Rozumiem że nie żyjemy po to by każdemu dogodzić i się podobać wizualnie, bo nie jesteśmy okładką książki, po której się zwykle ocenia czy w ogóle dotknąć jej grzbietu lub ściągnąć z półki. Uważam jednak że z nami jest jak z dietą. Nie można przesadzać w którąś stronę i wszystko musi być z umiarem. Trzeba jednak pamiętać by się w czymś nie zatracić zbyt bardzo czy zgubić. I to wszystko tylko po to by nie obudzić się za kilka lat i patrząc w sufit zadawać sobie pytanie „Kim jestem i co tu robię?”.

Najstarsza nie jestem, a już kiedyś zadałam sobie to pytanie. Zmieniłam całe swoje życie i podejście do niego i do innych. Pomogło mi to strasznie. Ja byłam młoda i miałam możliwość na zmiany, a ty? Żyjesz zgodnie ze sobą i swoim sumieniem? Robisz to co kochasz i to co chcesz robić? Spełniasz się czy spalasz?

  • Ja tez w życiu nie miałam hybrydy, dbam o siebie ale nie przesadnie. Jestem sobą, mam gorsze i lepsze dni ale mam kochającego mezyczyzne. Dla którego nie muszę być idealna. Mężczyźni cenią kobiecość i piękną ale tez niepowtarzalność.