Ile znasz języków?

Od najmłodszych lat wpajano nam jak ważna jest edukacja. Człowiek powinien wiedzieć coś więcej poza tym jak się nazywa, kiedy się urodził i jaki ma znak zodiaku. Poświęcamy długie lata na naukę, historii, matematyki, biologii, etc. Zdajemy odpowiednio wszystkie egzaminy, idziemy do liceum, by zdać maturę, a później na wybrane studia.To wszystko tylko po to żeby stać się specjalistą w danej dziedzinie. Uczymy się języków posługujemy się nimi zwykle, na co dzień na spotkaniach służbowych, w korespondencji, podczas rozmowy ze znajomymi i nieznajomymi.

Nasze życie płynie cudownie i błogo do czasu, gdy na swojej drodze spotkamy starszego Pana, który zacznie gadać po niemiecku.

Kasia: To będzie 2.50

Klient: Zwei und eine halbe

Kasia: Słucham?

Kwadratura: Pan Ci przetłumaczył na niemiecki

Kasia: Aha no dobrze

Klient: To Pani nie zna niemieckiego?

Kasia: Nie, nie znam.

Klient: Co jeśli będzie Pani chciała pojechać na wakacje albo żeby sobie dorobić

Kasia: Nie wybieram się do Niemiec.

Klient: Inne języki Pani zna?

Kasia: Znam angielski

Klient: To gówno Pani wie. Języki wroga trzeba znać.

Kasia: Dobrze. Dziękuję i miłego dnia życzę.

Klient: Następnym razem jak przyjdę to sprawdzę, czego się Pani już nauczyła.

 

Uczmy się, więc wszystkich języków, bo a nóż jakiś obcokrajowiec zostanie naszym wrogiem. To się nazywa Hobby, przez wielkie H. Nie jakieś tam znaczki, tuningi czy rowery.

 

Jest moc!

 

 

Link do zdjęcia: http://www.flickr.com/photos/mennonitechurchusa-archives/6985348613/sizes/o/in/photostream/

  • ~ewa

    Prawde mowiac, ten pan ma racje. Dzieki znajomosci jezyka wroga wiele Polakow przezylo wojne.
    Teraz powinnismy sie uczyc arabskiego i prawde mowiac coraz czesciej o tym mysle na powaznie.
    A tak na luzie – swietna anegdota.