Idź Pan na zebrę

Świat poszedł do przodu i już człowiek nie przechodzi  już w szczerym poru na drugą stronę rowu. Mimo takiej rozbudowy dróg, tylu przejść dla pieszych ludzie wciąż chodzą jak cielęta.

zebra

Nauka poszła w las. Czy po to uczą od najmłodszych lat, że trzeba popatrzeć w lewo, prawo i znów w lewo, żeby człowiek właził pod koła?

Nie.

Po to są światła, żeby na nie patrzeć. Pamiętacie tą piosenkę, „gdy zielone światło idź, gdy czerwone czekaj”. Nawet, jeśli widzicie zielone światło, to wypadałoby spojrzeć, bo ktoś może nie wyhamować, nie zauważyć waszego zielonego, skręcać na strzałce a wy akurat jesteście w jego martwym polu.

Wczoraj gość nam wszedł pod koła, na szczęście wolno jechaliśmy. Panicz po zwróceniu mu uwagi, że chyba zwariował odpowiedział „ przecież są pasy”. Pasy owszem są, ale czy to oznacza, że możesz sobie przechodzić na czerwonym, a my mamy się zatrzymywać przed każdymi światłami i czekać, bo może akurat ktoś się zdecyduje przejść akurat w tej chwili?

Inny ładując się pod koła jeszcze w zimie powiedział, że to my powinniśmy uważać na niego, bo przecież to on jest pieszym i ma większe prawa.

Ludzie patrzcie, gdzie idziecie, rozglądajcie się. Przechodzicie w dziwnych miejscach, rozumiem, że się spieszycie, ale czy wasze życie jest aż tak nijakie żeby je tak narażać?

Robiąc prawo jazdy mój instruktor powiedział kiedyś „ jak widzisz jakiegoś świra, który Ci się pcha pod koła nie na pasach, to przyspiesz i włącz wycieraczki”. Wtedy mnie to zdziwiło i trochę rozbawiło.

Pogoda bywa różna, często jest ślisko i to zdecydowanie nie są warunki do ostrego hamowania, bo wy skracacie sobie drogę. Podziwiam też ciemny ubiór w zimie i chodzenie środkiem drogą po zmroku.  Człowiek wtedy jest tak widoczny, że ho ho.

Uważajcie na siebie, bo nikt tego za was lepiej nie zrobi niż wy sami.

 

link do zdjęcia: http://www.flickr.com/photos/field_museum_library/3405475874/

Dodaj komentarz