Czy czytasz treść ogłoszenia przed aplikacją?

Tytułowe pytanie wydaje się być nie na miejscu, ale czy na pewno? Czy Ty czytasz treść ogłoszenia zanim zadzwonisz czy napiszesz z zapytaniem czy aktualne? Czy czytasz całość zanim wyślesz swoją aplikację?

Czytasz?

Mam jakieś takie dziwne wrażenie, że coraz mniej osób czyta tekst, który jest do nich skierowany. W sumie to nawet nie do końca tak, bo… Grażyna dodaje ogłoszenie, że ma do wynajęcia mieszkanie. W treści ogłoszenia zapisuje: apartament 20 m2, czynsz najmu 1800 zł + czynsz do spółdzielni 600 zł + media ok. 300 zł (prąd, woda, gaz, ogrzewanie). Czynsz do spółdzielni wynika z tego, że jest to nowe chronione i monitorowane osiedle.

Reszta opisu to jakieś garnki, sztućce i inne cuda na kiju.

Sytuacja wyniknie z tego taka, że dziesiątki osób zadzwoni i zapyta o metraż, inne zadzwonią i zapytają jaka cena, inne skąd się bierze kwota 600 zł czynszu do spółdzielni. Serio. Mimo że człowiek poda wszystkie ceny, informacje czy szczegóły, to i tak znajdzie się ogromne grono ludzi, którzy zadzwonią czy napiszą i będą zadawać „głupie” pytania. Tu się chce oszczędzać czas i go nie marnować, a tu taka sytuacja.

Od razu uściślę, że nie nie posiadam klitki do wynajęcia, którą nazywam apartamentem i to za pirackie kwoty.

Takich przypadków ze wszystkich moich zajęć mam na pęczki.

Ostatnio dodałam wydarzenie i w treści w pierwszej linijce napisałam, kto prowadzi dany kurs i wyglądało, to mniej więcej w ten sposób „najnowszy kurs grania na nerwach poprowadzi Janusz” i jaka była druga wiadomość jaką otrzymałam? Cytuję „kto będzie prowadził kurs?”. Kurtyna!

Dałam ogłoszenie z ofertą swoich usług i co dostałam? Dziewczyna do mnie napisała „W nawiązaniu do ogłoszenia zamieszczonego w serwisie gumtree do współpracy wysyłam CV i tym samym zgłaszam chęć udziału w procesie rekrutacji”. I wiesz co? Zapomniała dołączyć swoje CV 🙂

Bach! Boom!

Jest moc. Kiedy w każdej innej dziedzinie jestem w stanie w jakiś tam, czasami wymuszony sposób, że ktoś nie doczytał, nie zwrócił uwagi, spieszył się, czy coś tam, tak w przypadku poszukiwania pracy nie ma takiej możliwości.

Już wiele razy słyszałam, że ludzie których będę zatrudniała będą mieli ze mną ciężko, ponieważ oczekuję dyscypliny i szczerości. Resztę można spokojnie nabyć.

Zobacz.

Dajesz ogłoszenie, że poszukujesz kogoś do pracy, a dostajesz wiadomości, które są napisane w sposób niechlujny i słaby. Jak ktoś kto nie potrafi się dobrze zareklamować na tzw. dzień dobry, ma potem reprezentować mnie jako firmę? Nie widzę tego. Oczywiście do znajomych czy rodziny niech sobie pisze nawet jak wieśniak z największej wioski na świecie, ale sam rozumiesz? Reklama dźwignią handlu.

Może stąd się bierze bezrobocie?

I z lenistwa.

Nie wiem, ja się nie znam przecież. Takie niechlujstwo denerwuje mnie tak samo bardzo jak te wszystkie łańcuszki, które dostaję od ludzi. Dobra łańcuszki mnie wkurwiają i każdy kto je wysłał mi choćby raz się o tym dowiedział.

Jeśli ktoś mi je dalej wysyła, to uważam że nie ma do mnie szacunku.

Wiesz w nosie mam to, że jak wyślesz zdjęcie schabowego do 40 osób, to dostaniesz skarpetki pod choinkę. I tak dostaniesz, to po co rozrzucasz śmieci po ludziach? Ja Ci nie podrzucam do domu śmieci.

Zatem przestałam reagować na takie, nazwijmy to zaczepki.

Ciśnienie mi rośnie.

Owszem.

Szanuj to!

 

P.S

I tak do tej pory dziękuję mamie i tacie, za to że wywierali na mnie tak dużą presję żebym dużo czytała.

Dodaj komentarz